mm-mt?








Jest w połowie królową, w połowie porzuconym dzieckiem, czasem na klęczkach przed swym własnym ciałem, czasem z jego powodu pogrążona w rozpaczy. Kiedy narasta w niej lęk, zachowuje się jak osierocone, porzucone niemowlę, niczym masochistka, która prowokuje otoczenie i robi wszystko, by ludzi źle ją traktowali i wykorzystywali. Czuje się jak osoba, która nic nie znaczy, nie ma żadnej wartości. A równocześnie, seksualnie niezaspokojona, czerpie ogromną dumę z własnego wyglądu, ze swej powierzchowności. Uważa się za bardzo piękną, wręcz najpiękniejszą na świecie. Zdobienie ciała to jej główny sposób na to by zyskać coś w rodzaju równowagi i nadać sens swemu życiu. Ma wrażliwą duszę i z całej siły pragnie akceptacji ludzi, których mogłaby szanować. Jak wiele dziewcząt, które miały podobne do niej doświadczenia, mierzy miłość liczbą mężczyzn, których potrafi do siebie przyciągnąć.

call me maybe







































poznańskie, wreszcie wywołane