even once

3 5 6 7 8 9 10 kopia 10 11 12 14 15 16


Słowa staniały. Rozmnożyły się, a straciły na wartości. Są wszędzie. Jest ich za dużo. Mrowią się, kłębią, dręczą jak chmary natarczywych much. Ogłuszają. Tęsknimy więc za ciszą. Za milczeniem. Za wędrówką przez pola. Przez łąki. Przez las, który szumi, ale nie ględzi, nie plecie, nie tokuje.
R.K.

2 komentarze:

  1. jak na to patrzę, przypominają mi się Twoje stare, analogowe zdjęcia, naprawdę piękne. mam nadzieję, ze kiedyś uda mi się z Tobą spotkać, chociażby na kawę i kilka klatek zenitem, bo kalisz jest niedaleko! Pozdrawiam, i mam nadzieje, że moja klisza będzie tak dobra jak Twoja, bo póki co już 2 mi się zerwały :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło, dziękuję. na kawę, a tym bardziej zdjęcia zawsze chętnie się wybiorę, napisz do mnie na facebooku :)

      Usuń